"Serenada" Sławomira Mrożka
Niedziela, 10 stycznia 2010 17:00
Miejsce: Kamienica Naujacka MOK, ul. Dąbrowszczaków 3
Organizatorzy: Miejski Ośrodek Kultury, Akademia Trzeciego Wieku
Spektakl w wykonaniu aktorek z Akademii Trzeciego Wieku,
reżyseria - Piotr Jędrzejas
reżyseria - Piotr Jędrzejas
Tekst napisanego ponad trzydzieści lat temu dramatu opowiada historię trzech Kur, nad którymi czuwa Kogut. Pewnej nocy pod kurnikiem zjawia się Lis, grający na wiolonczeli tytułową serenadę...
Tytuł jednoaktówki Mrożka nawiązuje do nazwy pieśni miłosnej, śpiewanej o zmroku pod oknem ukochanej kobiety... U Mrożka mamy romantyczną noc, pięknie graną serenadę. Są i okna kobiet... Wszystko teoretycznie powinno się zgadzać, tylko okien jest więcej, są to bowiem okna kurnika, a za nimi kury, wabione przez niebyle jakiego adoratora, którym jest lis. Zastanawiać może to, czy kury adorowane są jako kobiety, czy jako ofiary, które wcześniej, czy później staną się posiłkiem drapieżnika. Sławomir Mrożek pisząc "Serenadę" w 1976 roku, ukazał w tym utworze wady otaczającego go świata, ale podobnie jak w bajkach La Fontaine, zwierzęce postaci posiadające cechy ludzkie, najlepiej wyśmiewają nasze niedoskonałości. I tak też jest w "Serenadzie".
Tytuł jednoaktówki Mrożka nawiązuje do nazwy pieśni miłosnej, śpiewanej o zmroku pod oknem ukochanej kobiety... U Mrożka mamy romantyczną noc, pięknie graną serenadę. Są i okna kobiet... Wszystko teoretycznie powinno się zgadzać, tylko okien jest więcej, są to bowiem okna kurnika, a za nimi kury, wabione przez niebyle jakiego adoratora, którym jest lis. Zastanawiać może to, czy kury adorowane są jako kobiety, czy jako ofiary, które wcześniej, czy później staną się posiłkiem drapieżnika. Sławomir Mrożek pisząc "Serenadę" w 1976 roku, ukazał w tym utworze wady otaczającego go świata, ale podobnie jak w bajkach La Fontaine, zwierzęce postaci posiadające cechy ludzkie, najlepiej wyśmiewają nasze niedoskonałości. I tak też jest w "Serenadzie".




